Epilog

EPILOG

I

Słowo - jest czynu testamentem; czego się nie może czynem dopiąć, to się w słowie testuje - przekazuje; takie tylko słowa są potrzebne i takie tylko zmartwychwstają czynem - wszelkie inne są mniej lub więcej uczoną frazeologią albo mechaniczną koniecznością, jeżeli nie rzeczą samej sztuki.

II

Każdy naród przychodzi inną drogą do uczestnictwa w sztuce; ile razy przychodzi tąż samą, co i drugie, to nie on do sztuki, ale sztuka doń przychodzi, i jest rośliną egzotyczną, i nie ma tam miejsca na artystów... Tak jest gdzieniegdzie do dziś.

III

Owóż, tak przychodzili:

Indianin cierpliwy - przez pojęcie grzechu i pokuty - pracę dla pracy.

Egipcjanin - przez religijną Nilu inżynierię.

Fenicjanin - przez pojęcie życia jako używania, handel, przemysł, konstrukcję okrętów. - Stąd na kolonie starożytne.

Hebrajczyk - przez lirykę i chwałę Pana... oczekiwanie... zawieszenie... (na krzyżu!).

Pers - przez pojęcie światła, skąd kolory tkanin perskich sławne. 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone