LI - LXXV

LXXI. CZAS I PRAWDA

Iluż? ja świeżych książek widziałem skonanie -

W samej wiośnie ich życia!... a nie były tanie...

I kiedy je składano, czekał świat, by wyszły,

Przewidując wzruszenie albo oklask przyszły.

I kiedy je sznurówką zejmano w poszyty,

Świat szeptał, jak w alkowach - przed balem - kobiéty.

A gdy wyszły?... zostały porwane - a potém

Chwila cieniu i ciszy, jak bywa przed grzmotem;

Lecz czułeś, że znienacka światło się rozpostrze,

I wiew kart, i jak po nich biegło noża ostrze

Czułeś - - a w dni niewiele słyszałeś, co chwila,

W rozmowach sąd i - w którą się stronę przechyla,

I jak przerwany bywa wniesieniem herbaty;

N a w s i ?... przejażdżką, w m i e ś c i e ?... kupnem nowej szaty;

A w tydzień już się same okładki tych książek

Odchylają, jak krańce używanych wstążek;

Gdzieniegdzie i pył leci, jak w p o p i e l n ą - ś r o d ę,

Na niebotyczny u s t ę p, na skrzydlatą o d ę;

I słychać, że któś chyłkiem wzmiankował niechcący

O pewnéj innéj książce, wyjść wkrótce mającéj.

- Tak jest dziś tu i owdzie... lecz u n a s ?... wychodzą

K s i ą ż k i ?... za późno! - c z y n y ?... za wcześnie się rodzą.

Co jeśli potrwa?... Męże będą mieli s i ł y

Nienarodzonych wnuków, a rozum?... mogiły!



*



Towarzystwo-uczonych niebawem w tej mierze

Gdzieś - kiedyś - się zgromadzi, skoro s k ł a d k i zbierze;

I dnia tego feuilleton zaświta w Poznaniu,

P o ś w i ę c o n y onemu rzeczy sprawozdaniu,

A który czytać będzie dobry Obywatel

Także przez... p o ś w i ę c e n i e (nie dla czczych bagatel!)

Wtedy - sam Długosz wyjdzie; "Kurierek" zamieści:

"Z B e r l i n a - Słychać... krążą niewątpliwe wieści,

Jakkolwiek owym wieściom męże-zaufania

Przeczą - i rozdzielone są krążące zdania"

- Lecz nie śpi korespondent-"Czasu"... ten wymaca

Grunt prawdy i firmament przekréśli jak raca;

Po o b ł o k a c h-t ł u m a c z e ń pozłoci rzęsisto,

By wszystkimi orzeknąć języki-myśl czystą!



*



W każdym kraju inaczej Prawda się udziela,

Lubo wszędzie jednego ma nieprzyjaciela,

A tym jest k ł a m s t w o; tudzież l e n i s t w o i p y c h a,

I n e r w ó w - w s t r ę t, co - aby mieć pokój - ucicha,

Mało dbając (choć prawie to wiedzy - zarodkiem),

Że bywa Słowo pierwej c e l e m niżli ś r o d k i e m;

I że dziś - Język kształcąc - nie zgadujem wcale,

Jakie? głosić nim będą wesela lub żale

Za lat sto... że więc r a d o ś ć, że b o l e ś ć, że m o d ł a

Dlatego się w lakonizm zawrzeć nie umieją,

Iż wzdychają za p r z y s z ł y c h, łkając jako źródła,

Do których inni przyjdą, w dzbany swe naleją

I będą pić, ochłodę wyczerpując z dzbana:

Lub - nie znalazłszy źródeł - pójdzie im z ust... piana! 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone