LI - LXXV

LXII. ZAPAŁ

Powiadają - że piękne były one wieki,

Gdy o g i e ń - ś w i ę t y wznosił się złotym filarem,

A Rzym od białych dziewic wyglądał opieki,

Dziewic zasiadających, jak Senat - z Cezarem.

Wtedy i Drujd, i horda Litwy tajemnicza

Klęła kozła swojego pod grzechów ciężarem,

A czoła jej ozłacał żywy płomień Z n i c z a.

Lecz z świętym-ogniem stało się jak z niebios darem:

Po legendowych wiekach przyszły historyczne;

Ogień-boski za-przestał być dziejów skazówką

(Natomiast tanie mamy z a p a ł k i - c h e m i c z n e -

Które gdy zręcznie ujmiesz, obrócisz w dół, główką,

I o obuwie potrzesz?... płomyk wraz wybucha,

A Turki palą fajkę z długiego cybucha...) 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone