LI - LXXV

LV. KÓŁKO

Jak niewielu jest ludzi, i jak nie ma prawie

Pragnących się o b j a w i ć !... - przechodzą - przechodzą -

Odpychają się, tańcząc z sobą, lub w zabawie

Poufnej: kłamią płynnie, serdecznie się zwodzą -



Ni w s p ó ł c z e ś n i, ni bliscy, ani sobie znani;

Ręce imając, śliniąc się szczelnym uściskiem -

Głebia pomiędzy nimi wre i oceani,

A na jej pianach - oni; bliscy czym?... - nazwiskiem!



Świat zaś mówi: "T o - s w o i, t o - k ó ł k o d o m o w e,

T o - n a s i !" - szczerzej Niebo łączy lazurowe

Tysiąc ludów, co rżną się przez wieki, bo szczerzéj

Z każdego aby jeden w spólne Niebo wierzy.



Oni zaś tańczą: łonem zbliżeni do łona,

Polarnie nieświadomi siebie i osobni,

Dość, że nad nimi jedna lampa zapalona

I moda jedna wszystkich wzajemnie podobni.



"T o n a s i !" - m a p ę - ż y c i a gdyby kto z wysoka

Kreślił jak m a p ę - g l o b u ?... góry i pustynie

Przeniosłyby się w krótkie jedno mgnienie oka; 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone